Pomysł na wykonanie kandyzowanej skórki przyszedł mi pewnego wieczorku, kiedy to zajrzałam na sympatyczny blog Dorotki, Moje Wypieki.
Muszę przyznać, że już nie będę teraz kupować tej skórki, skoro w tak prosty i tani sposób można samemu ją zrobić:) Doskonale smakuje w drożdżówce (ostatnio wypróbowałam, wkrótce przepis), jak też świetna jest jako słodka przegryzka, albo tak jak Dorotka proponuje, w gorzkiej czekoladzie.
Składniki:
- 2 duże pomarańcze z grubszą skórką
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka wody
Pomarańcze wyszorować, obrać, dzieląc skórkę na ćwiartki (by łatwiej było ją pokroić w paseczki). Odkroić część białego albedo. Pokroić w 1 cm paski.
Pokrojoną skórkę zalać gorącą wodą i gotować 15 minut. Odcedzić, osuszyć.
W rondelku wymieszać wodę (1 szklanka) z cukrem (1 szklanka). Zagotować do rozpuszczenia się cukru. Wrzucić paski pomarańczy, gotować na zmniejszonym ogniu, aż staną się półprzezroczyste, a woda prawie cała wyparuje. Osuszyć na kratce. Pozostawić na noc, nieprzykryte, do wyschnięcia.
Smacznego



